środa, 18 września 2019

Kac po Red Bullu...

Benfica przegrała u siebie 1:2 z RB Lipsk w spotkaniu 1. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów 2019/2020. W drugim meczu grupy G Olimpique Lyon zremisował u siebie 1:1 z Zenitem Sankt Petersburg.

Trzeci kolejny sezon w fazie grupowej Ligi Mistrzów Orły rozpoczynają od porażki. Fani zastanawiają się czy wczorajszy mecz nie był karą dla Bruno Lage, który zaskoczył wyjściowym składem, m.in. Seferović i Rafa Silva usiedli na ławce, a mecz od początku rozpoczął debiutant Tomas Tavares (prawa obrona za kontuzjowanego André Almeida). Szwajcara w ataku zastąpił młodziutki Jota, a za Rafa Silvę zagrał Cervi.

Niewiele działo się od początku meczu, dlatego warto odnotować fakt, że już w tej fazie spotkania jeden z zawodników nie mógł kontynuować zawodów. W 39. minucie za Konrada Laimera wszedł Amadou Haidara.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

W 57. minucie sędzia ukarał żółtą kartką Yussufa Yurarego z RB Lipsk, a w 62. minucie João Filipego z drużyny przeciwnej. W 67. minucie w jedenastce Benfiki Lizbona doszło do zmiany. David Tavares wszedł za João Filipego.

W tym czasie zawodnicy RB Lipsk nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. Na 21 minut przed zakończeniem drugiej połowy na listę strzelców wpisał się Timo Werner. Przy strzeleniu gola pomógł Yussuf Yurary.

W 70. minucie arbiter wręczył kartkę Amadou Haidarze z zespołu gości. Na kwadrans przed zakończeniem meczu w jedenastce Benfiki Lizbona doszło do zmiany. Rafa Silva wszedł za Pizziego. W następstwie utraty gola trener Benfiki Lizbona postanowił zagrać agresywniej. W 76. minucie zmienił pomocnika Franca Cerviego i na pole gry wprowadził napastnika Harisa Seferovicia. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Pomimo strzelenia gola nie udało się odwrócić losów meczu gdyż przeciwnicy także zdobyli bramkę.

Zespół gospodarzy ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystała drużyna RB Lipsk, zdobywając kolejną bramkę. W 78. minucie Timo Werner ponownie strzelił gola zmieniając wynik na 0-2. Sytuację bramkową stworzył Marcel Sabitzer.

Chwilę później trener RB Lipsk postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w formację obronną i w 83. minucie zastąpił zmęczonego Marcela Halstenberga. Na boisko wszedł Lukas Klostermann, który miał za zadanie uspokoić grę w szeregach obronnych.

Bramkarz RB Lipsk wielokrotnie wychodził z opresji obronną ręką. Skutecznie interweniował w pojedynku sześć razy, ale nie zachował czystego konta. Na sześć minut przed zakończeniem starcia wynik ustalił Haris Seferović. Bramka padła po podaniu Rafy Silvy.

W 88. minucie w jedenastce RB Lipsk doszło do zmiany. Christopher Nkunku wszedł za Emila Forsberga. Drużynie Benfiki Lizbona zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem zespołu RB Lipsk.

relacja: sport.interia.pl

Skrót spotkania można zobaczyć na stronie polsatsport.pl - tutaj.

SL Benfica vs RB Lipsk - 1:2 (0:0)
0:1 Werner (69')
0:2 Werner (78')
1:2 Seferović (84')

SL Benfica: Odisseas Vlachodimos – Tomas Tavares, Ruben Dias, Ferro, Alex Grimaldo - Pizzi (76. Rafa Silva), Ljubomir Fejsa, Adel Taarabt, Franco Cervi (76. Haris Seferović) - Jota (67. David Tavares), Raul de Tomas.

RB Lipsk: Peter Gulacsi - Willi Orban, Ibrahima Konate, Nordi Mukiele - Diego Demme, Marcel Sabitzer, Konrad Laimer (39. Amadou Haidara), Emil Forsberg (88. Christopher Nkunku), Marcel Halstenberg (83. Lukas Klostermann) - Yussuf Poulsen, Timo Werner.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza