środa, 10 czerwca 2020

Odzyskać tożsamość

Już dzisiaj o godzinie 20:15 Benfica zmierzy się na wyjeździe z Portimonense w ramach 26. kolejki ligi portugalskiej. "Orły" potrzebują zwycięstwa, aby uniknąć najgorszej passy od lat i postawić pod presją FC Porto, które zaraz po naszym meczu podejmie Marítimo.

Portimão znajduje się w strefie spadkowej i traci 6 punktów do bezpiecznej pozycji. Po meczu z „Orłami” czeka ich o wiele prostszy terminarz niż ma to miejsce w przypadku Paçosu de Ferreira – głównego rywala w walce o ligowy byt. Potencjalne urwanie punktów Benfice może być więc kluczowe. A to, że potrafią to zrobić, pokazali w styczniu ubiegłego roku, pokonując 2-0 ówczesny zespół Rui Vitórii, który po tym spotkaniu został zwolniony. Oczywiście Benfica rywalizuje o mistrzostwo. Teoretycznie jest liderem z taką samą liczbą oczek na koncie co FC Porto, ale w praktyce to „Smoki” przewodzą w tabeli z racji lepszego bilansu bezpośrednich meczów.

Terror w Seixal 
Całą piłkarską Europą wstrząsnęła wieść o zaatakowaniu klubowego autokaru Benfiki, w którym znajdowali się m.in. piłkarze czy sztab szkoleniowy, przez grupę rozwścieczonych fanów po kolejnym negatywnym wyniku drużyny (bezbramkowy remis z Tondelą). Za atak prawdopodobnie są odpowiedzialne osoby należące do ultrasowskiej grupy „No Name Boys”. W wyniku tego karygodnego czynu dwóch piłkarzy Benfiki trafiło do szpitala z drobnymi obrażeniami. Mowa o Živkoviciu i Weiglu. Ten drugi był w stanie szoku. Koniec końców najważniejszą informacją jest fakt, że obaj zawodnicy trenowali na pełnych obrotach podczas ostatniego treningu. Niestety, to nie był koniec negatywnych wrażeń. Jeszcze tej samej nocy ludzie uważający się za fanów Benfiki zdewastowali kilka domów piłkarzy. Zawodnicy zastanawiają się nad wynajęciem prywatnej ochrony, aby chronić swoje rodziny.

Prezydent bez współczucia
Prezydent Benfiki Luís Filipe Vieira odwiedził graczy w ośrodku treningowym po wpadce z Tondelą i w ostrych słowach skomentował grę drużyny. Miał palcem wskazać zawodników, od których wymaga zdecydowanie więcej. Swoje niezadowolenie argumentował tym, że prowadzony przez niego klub jako jeden z kilku w Europie nie zdecydował się na cięcia pensji. Piłkarze wraz ze sztabem szkoleniowym mają wszystko pod dostatkiem, a mimo to wciąż zawodzą na boisku. Co ciekawe, gracze mieli wrócić do swoich domów po meczu z Tondelą, ale dyrekcja z prezydentem na czele postanowiła, że piłkarze będą „zamknięci” w Seixal przynajmniej do meczu z Portimonense. Warto mieć na uwadze fakt, że cała kadra „Orłów” przebywa w kampusie od 28 lipca.

Lage solidaryzuje się z graczami
Trener Benfiki zdaje sobie sprawę z trudnej sytuacji i odbył już grupową rozmowę z zawodnikami, prosząc o zmianę nastawienia i maksymalne zaangażowanie. Kibice „Orłów” domagają się zmian w podstawowym składzie, ale według dziennika „Record” Lage wciąż ufa większości piłkarzy, którzy zagrali od pierwszej minuty z Tondelą. Jedynie pozycja środkowych pomocników (Weigl, Gabriel, Taarabt) ma być zagrożona. Pojawiają się głosy, że choćby Chiquinho może wystąpić od początku przeciwko Portimonense. Ponadto wspomniana Gazeta uważa, że Lage poważnie rozważa ustawienie z dwoma klasycznymi napastnikami w postaci nietykalnego Viníciusa i Dyego Sousy. „A Bola” z kolei typuje powrót Franco Cerviego na lewą flanką w celu odzyskania zatraconej dynamiki.

Portimonense łapie oddech
Drużyna prowadzona przez Paulo Sérgio w ostatnim meczu z Gil Vicente odnotowała pierwsze zwycięstwo od listopada 2019 roku. Portimão przedłużyło tym samym marzenia o utrzymaniu. Warto mieć na uwadze, że Portimonense wygrało z „Kogutami” bez dwóch ważnych graczy. Pedro Sá i Bruno Costa, bo o nich mowa, pauzowali bowiem za kartki. Oczywiście na Benfikę będą gotowi. Co do ustawienia, Paulo Sérgio preferuje klasyczne 4-3-3, ale w ostatnim meczu mogliśmy zobaczyć również formację 3-1-4-2, w której nominalny defensywny pomocnik (Junior Tavares) pełnił funkcję stopera.

Przewidywane składy:

Portimonense: Gonda; Hackman, Possingolo, Willyan, Henrique; Bruno Costa, Pedro Sá, Lucas Fernandes; Tabata, Jackson Martínez, Boa Morte.

Benfica: Odysseas; André Almeida, Rúben Dias, Jardel, Grimaldo; Weigl, Taarabt; Cervi, Pizzi; Rafa, Vinícius.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza