poniedziałek, 18 września 2017

Czy to już kryzys?

Benfica Lizbona przegrała 1:2 na wyjeździe z Boavistą Porto w spotkaniu 6. kolejki Liga NOS. Orły po tej porażce tracą już 5 punktów do liderującego Sportingu i FC Porto, a wyprzedza ich jeszcze Maritimo, które ma dwa oczka więcej.

Ostatnie wyniki Benfiki nie napawają optymizmem. Remis z Rio Ave i porażka z Boavistą w lidze oraz przegrana u siebie z CSKA Moskwa w Lidze Mistrzów powodują, że praktycznie na początku sezonu drużyna Rui Vitorii mocno skomplikowała sobie sytuację wyjściową. 

Początek spotkania nie zapowiadał tak smutnego końca. Orły dominowały na boisku i już w 7. minucie objęły prowadzenie po tym jak Živković dośrodkował w pole karne a Jonas celną główką pokonał bramkarza gospodarzy. 

Do przerwy Benfica kontrolowała przebieg spotkania i gdyby jej gracze byli nieco precyzyjniejsi to mogli podwyższyć prowadzenie. Niestety tak się nie stało, a w drugiej połowie obraz gry diametralnie się zmienił.

W 55. minucie po zamieszaniu w polu karnym i popisie nieporadności obrońców Benfiki do wyrównania doprowadził Renato Santos. To zmusiło zawodników Rui Vitorii do bardziej otwartej gry, ale pomimo kilku okazji druga bramka nie padła, a udało się ją strzelić gospodarzom. 

W 74. minucie z rzutu wolnego mocno uderzył Fábio Espinho. Niestety poważny błąd popełnił w bramce Bruno Varela i piłka po jego rękach wpadła do siatki. Co najgorsze Orły do końca spotkania nie były już w stanie nawet zagrozić bramce gospodarzy i duża niespodzianka stała się faktem.

Statystyki i informacje z meczu - tutaj




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza