piątek, 21 marca 2014

Awans po nerwówce

Benfica Lizbona zremisowała 2:2 na Estadio da Luz z Tottenhamem Hotspur, w rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Europy. Pierwszy mecz w Londynie zakończył się zwycięstwem Orłów 3:1 i to drużyna prowadzona przez Jorge Jesusa zagra w ćwierćfinale.


Na Estadio da Luz na pierwszą bramkę kibice musieli czekać do 34. minuty. Wówczas świetnie w pole karne rywali piłkę wrzucił Eduardo Salvio, a Ezequiel Garay dynamicznie wbiegł przed bramkę rywali, wyskoczył wyżej niż Sandro i głową pokonał Brada Friedela. Wszystko mogło potyczyć się zupełnie inaczej dla angielskiej ekipy, gdyby w dogodnej sytuacji Roberto Soldado trafił do bramki Orłów w 15. minucie. 

Po zmianie stron aktywność Kogutów w ataku zmalała, nacierały za to Orły. Świetną okazję miał Brazylijczyk Luisao, który dwa razy trafił w pierwszym starciu obu drużyn. Defensor Benfiki musiał jednak uznać wyższość weterana Freidela, który pewnie obronił strzał. Wszystko zmieniło się jednak, gdy Tim Sherwood zdecydował się wpuścić na plac gry Christiana Eriksena. Już dwie minuty po wejściu na plac gry Duńczyka padło wyrównanie. 

Wszystko za sprawą Belga Nacera Chadli, który w 78. minucie swobodnie zszedł do środka pola i wykorzystując ospałość obrony Benfiki, bardzo precyzyjnym strzałem na bliższy słupek nie dał szans golkiperowi rywali. Podawał Harry Kane, który dopiero co pojawił się na boisku. Chadli "ukąsił" po raz drugi niespełna minutę później, gdy przytomnie zachował się po podaniu od Eriksena i strzałem pod poprzeczkę wpakował piłkę do siatki Orłów. 

Koguty znacznie podniosły loty w ostatnim kwadransie spotkania, do remisu i dogrywki brakowało im tylko jednego trafienia. Ruszyła ofensywa na bramkę Jana Oblaka, a Słoweniec został cichym bohaterem swojej drużyny. Najpierw fantastycznie obronił strzał Gylfiego Sigurdssona, któremu świetnie podał Kane, po chwili zaś złapał piłkę po strzale Anglika. W samej końcówce gospodarze wyprowadzili raz jeszcze kontratak i sędzia nie miał wyjścia - po faulu Sandro, który został antybohaterem przyjezdnych, wskazał na "wapno", a nadzieje na dogrywkę i awans odebrał Tottnhamowi Lima, który pewnie wykorzystał rzut karny.

(relacja za eurosport.onet.pl)


Benfica Lizbona vs Tottenham  Hotspur - 2:2 (1:0)
1:0 Ezequiel Garay (34)
1:1 Nacer Chadli (78')
1:2 Nacer Chadli (79')
2:2 Lima (90' karny)

Statystyki:
Posiadanie piłki: 55% - 45%
Strzały (celne): 6(3) - 7(5)
Rzuty wolne: 5 - 15
Rzuty rożne: 6 - 5
Interwencje bramkarzy: 3 - 1

Benfica:
Jan Oblak, Ezequiel Garay, Guillherme Siqueira, Luisão, Maxi Pereira, Miralem Sulejmani (93' Lazar Markovic), Filip Djuricic (71' Enzo Pérez), Salvio, André Gomes, Rubén Amorim, Cardozo (76' Lima).

Tottenham:
Brad Friedel, Ezekiel Fryers, Danny Rose, Kyle Naughton, Sandro, Gylfi Sigurdsson, Andros Townsend (76' Christian Eriksen), Nabil Bentaleb, Aaron Lennon, Nacer Chadli, Roberto Soldado (71' Harry Kane).

Żółte kartki: Luisão, Enzo Pérez (Benfica) - Kyle Naughton (Tottenham).

Sędzia: Damir Skomina (Słowenia).

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza